|
ajważniejszą przyczyną sukcesów
krzyżowców była wzajemna wrogość
państw muzułmańskich. Dopóki poszczególni emirowie walczyli chętniej ze sobą niż z krzyżowcami, o bezpieczeństwo
Królestwa można było się nie martwić. To miało się jednak zmienić wraz z pojawieniem się na kartach historii człowieka
imieniem Zanki. Zanki I Imad-ad-Din został w 1127 roku atabegim Mosulu. W rok później udało mu się zająć Aleppo, objęte wtedy
anarchią, bogate miasto w Syrii. Aleppo miało znaczenie strategiczne dla kontrolowania środkowej Syrii, co Zanki szybko wykorzystał stając się w roku
1130 absolutnym panem tego kraju. W sześć lat później udaje mu się pokonać połączoną armię Trypolisu i Jerozolimy, dowodzoną
wówczas przez króla Fulka. Z obawy jednak przed zbierającą się potężną armią cesarza Jana, Zanki wycofuje się,
zajmując jednak bardzo ważny zamek Montferrand. W 1144 udaje mu się zająć Edessę. Wkrótce po tym wydarzeniu
zostaje jednak zamordowany przez swego sługę. Frankowie odzyskują Edessę, jednak tylko chwilowo, gdyż ostatecznie
zajmuje ją w 1146 roku syn Zankiego, Nur-ad-Din.
Odsiecz
Utrata Edessy była dla Europy wstrząsem. Papież Eugeniusz III od razu przystąpił do organizowania krucjaty, której
wielkim orędownikiem miał stać się święty Bernard, opat zakonu cystersów w Clairvaux. Wygłosił on przemówienie w miejscowości
Vezéley skierowane do możnych Francji, które podobnie jak te 50 lat wcześniej, spotkało się z ogromnie entuzjastycznym przyjęciem.
Wbrew radom papieża, słusznie chcącego uniknąć konfliktów w obozie krzyżowców, św. Bernard udał się też do Rzeszy i namówił króla Niemiec na wyprawę.
Tak więc, król Francji Ludwik VII i król Niemiec Konrad II wzięli krzyż i wyruszyli na wschód. Królestwem Jerozolimskim
rządziła wtedy królowa Melisanda, wdowa po królu Fulku, pełniąca regencję za swego syna, przyszłego Baldwina III.
Po uroczystym przyjęciu na dworze w Jerozolimie, odbyło się zebranie Sądu Najwyższego w którym uczestniczyli
przybyli monarchowie. Z niewiadomych do końca przyczyn, gdyż relacja z tego spotkania się nie zachowała, podjęto decyzję
o ataku na Damaszek. Była to decyzja ze wszech miar niewłaściwa. Emirat Damaszku był jedynym państewkiem, które chciało
zachować neutralność wobec Królestwa, gdyż uważało, że jego największym wrogiem jest Nur-ad-Din, który siłą jednoczył
kolejne państewka seldżuckie. Damaszek pragnął zachować neutralność i niezależność. Największym zagrożeniem dla Franków
był Nur-ad-Din, zdobywca Edessy, który przecież stał się powodem zorganizowania tej krucjaty. Atakując niewątpliwie bardzo bogate
miasto jakim był Damaszek, narażali się na ciężkie oblężenie, gdyż było to miasto silnie ufortyfikowane, ale co gorsze
zmuszali władcę Damaszku do wejścia w sojusz z Nur-ad-Dinem, którego dotychczas chciało uniknąć.
Klęska
W dniu 24 lipca 1148 roku, największa z dotychczasowych armii jaką wystawili krzyżowcy, stanęła pod murami Damaszku.
Na miejsce obozowania wybrano teren tak beznadziejny, że część żołnierzy myślała że ich władcy zostali przekupieni
przez muzułmanów, aby przegrać tą bitwę. Sytuację w obozie pogarszał fakt, że przywódcy ciągle się ze sobą
kłócili, choć żaden z nich nie potrafił tak na prawdę dowodzić. W momencie gdy zauważono, że do miasta zbliża się wezwane
na pomoc wojsko Nur-ad-Dina, zarządzono odwrót. Odwrót szybko przekształcił się w bezładną ucieczkę, podczas której
wojsko Franków padało z pragnienia bądź było wybijane przez niewielkie oddziały lekkiej kawalerii tureckiej.
Jedynym efektem II krucjaty był wzrost potęgi Nur-ad-Dina oraz ostateczny upadek mitu o niezwyciężonych wojskach krucjatowych.
Muzułmanie uwierzyli, że Franków można pokonać.
|