|
rucjaty były ruchem, który miał w swoich założeniach wyzwolić chrześcijan wschodnich
z panowania muzułmanów oraz umożliwić sprawne pielgrzymowanie do Ziemi Świętej. Po wygaśnięciu tego ruchu, w zasadzie wszystkie
zdobycze Franków upadły, nie licząc kilku wysp na morzu Śródziemnym zagarniętych przez Wenecję. Cała Palestyna dostała się ostatecznie w ręce
Turków Osmańskich. Zdewastowane przez krzyżowców Bizancjum nie było w stanie stawić oporu ekspansji Tureckiej i ostatecznie upadło
w 1453 roku. Otworzyło to drogę do ekspansji muzułmanów na terytoria Bałkanów i południowej Europy. Francja, największa orędowniczka
ruchu krucjatowego, z czasem stała się sojuszniczką Turcji przeciwko państwu Habsburgów. Sama Jerozolima obróciła się z biegiem lat
w ruinę. Natomiast chrześcijanie wschodni, którzy byli traktowani przez muzułmanów ze sporą tolerancją, w wyniku prawie dwustu lat
wypraw krzyżowych, stali się obiektem nienawiści ze strony zwycięzców i sprowadzeni zostali do roli zupełnie marginalnej.
Wyprawy krzyżowe spowodowały poza tym pogłębienie nienawiści między
kulturą wschodnią a zachodnią. Uczyniły papiestwo dominującym ośrodkiem
chrześcijaństwa jednak za cenę unicestwienia Bizancjum oraz niewoli
awiniońskiej papieży. Dla świata muzułmańskiego
krucjaty uniemożliwiły skuteczniejsze przygotowanie się do odparcia Mongołów, którzy w przyszłości mieli zdobyć Bagdad.
Niewątpliwie więc wyprawy krzyżowe są świetnym przykładem na to, że żarliwa wiara w połączeniu z ludzką nierozwagą,
może prowadzić do skutków, bardzo odległych od początkowych zamierzeń.
Jednak z drugiej strony krucjaty przyczyniły się do szybszego rozwoju Europy Zachodniej. Dzięki ogromnym zyskom z handlu lewantyńskiego,
miasta włoskie wkroczyły w nowy okres rozwoju. Dzięki przenikaniu się kultury wschodu i zachodu na terenach Hiszpanii, Sycylii ale także
w Palestynie, możliwy był początek renesansu. W wyniku krucjat centrum cywilizacyjne przeniosło się z Konstantynopola i Kairu do miast
zachodniej Europy. Rozwinął się etos rycerski. Podczas trwania wypraw
krzyżowych, choć oczywiście nie tylko za ich przyczyną, Europa zachodnia
przeszła faktyczne przeobrażenie od tak zwanych "wieków ciemnych" do
pełnego rozkwitu średniowiecza. Jednoznaczna ocena ruchu krucjatowego
jest więc trudna i z pewnością subiektywna. Patrząc z perspektywy
stuleci, okropieństwa całego ruchu wydają się szokujące, przypadki
rycerskości bardzo nieliczne
i w zasadzie częściej dotyczą muzułmanów niż łacinników, myślę tu zwłaszcza o Saladynie. Natomiast cały
ruch polegający w zasadzie na zabijaniu w imię religii wydaję się z góry błędny i niesłuszny. Zazwyczaj
jednak oceniając ludzi należy pamiętać, żeby oceniać ich w perspektywie czasów
w których żyli i światopoglądu, który wtedy dominował. Czyż zatroskany o
los pielgrzymów Urban II, przemawiając w Clermont do ludu, mógł wiedzieć
jak jego słowa wpłyną na tak odległą przyszłość?
|